Przedstawiam Wam mój pierwszy szyciowy twór. Zawsze chciałam nauczyć się szyć na maszynie, ale wydawało mi się to nierealne i trudne. Aż nadszedł dzień, kiedy postanowiłam uruchomić czterdziestoletniego łucznika mojej Mamy i spróbować. Okazało się, że nie taki diabeł straszny i maszyna jest do ogarnięcia. Tak zaczęła się moja szyciowa przygoda, a poniżej moja pierwsza w życiu uszyta na maszynie rzecz - rogata sowa.
Dodano: 2014-01-01 09:00:00, Aleksandra
Możesz wrócić do kategorii lub zobaczyć inne posty z tej kategorii: